czyli blog sporadyczny, zazwyczaj z lekkim poślizgiem... o moich dzieciach, siatkówce i sprawach różnych...
Blog > Komentarze do wpisu

długo oczekiwane "Autka"

auta-cars
Od kilku tygodni czekałem z Bartkiem na premierę DVD filmu "Auta (ang. Cars)" 1, zwanego przez nas "Autka". Byliśmy na nim latem w kinie i powiem, że Młody wytrzymal na nim prawie cały czas, co na kolejnych kinowych wyprawach już się nie zdarzało, kiedy znudzony w połowie "Dżungli" czy "Asterixa i Wikingów" pytał o powrót do domu. Ale "Autka" to co innego - kiedy przy jego zamiłowaniu do motorów i samochodów pokazywałem mu trailery to działały one na niego zachęcająco i bardzo chciał go zobaczyć. Ponadto była to pierwsza jego wyprawa do kina i wtedy 3,5 letni chłopaczek wytrzymał cały seans. Nie wiem ile zrozumiał z wątków czy morału (zapewne niewiele), ale dla niego liczyły się sceny akcji.

Potem zaczął się mały szał - załatwiłem w kinie plakat do filmu, który jeszcze do niedawna wisiał nad bartkowym łóżkiem. Zabawkowe samochodziki - bohaterów filmu - znaleźć można było w mcdonaldowych zestawach: Zygzak i Sally jeżdzą po pokoju do tej pory. Ze śniadaniowych płatków wyskakiwały łyżeczki w kształtach bohaterów. Wiele wieczornych rozmów przed snem dotyczyło filmu - wymieniania imion bohaterów, modeli i kolorów aut, czy gadania na sposób Złomka. Z czasem wszystko się uspokoiło i zaczęliśmy czekać na premierę DVD.

Teraz oglądając rodzinnie własny egzemplarz (w dwóch częściach, aby unikać zmęczenia) wygląda na to, że Bartek załapuje coraz więcej scenariuszowych niuansów, identyfikuje się z dobrymi bohaterami, nie lubi tych złych i wciąż ekscytuje się scenami wyścigów. Nie powiem, ja też się dobrze bawię oglądając film i wynajdując ciekawe smaczki (głosy polskich dubblerów, popisy animatorów - w tym szczególnie samochodzikowe muszki, takie małe autka ze skrzydełkami). Nie obejrzeliśmy jeszcze kilku dodatkowych materiałów z płyty (ja np. ciekawy jestem wersji bez dubbingu), ale jeszcze zdążymy.

Dla mnie i Bartka to film wyjątkowy - coś jak pierwsza wspólna pasja...

Właśnie przed chwilą znalazłem fajne tapety do filmu, z oglądania których Bartek na pewno się ucieszy ;)

1 Pod tym linkiem kryje się dobry opis/recenzja filmu.
poniedziałek, 27 listopada 2006, sgk

Polecane wpisy

  • f***ing Ben Affleck czy też Matt Damon

    Dziś długo byłem pod radosnym wrażeniem prywatnych żartów jakie potrafią sobie robić hollywoodzkie celebrities. Uśmiałem się z filmików, na które trafiłem na es

  • mniej niż 4 sekundy do setki

    Ponownie spamowa perełka, która mnie bardzo rozbawiła :) Pewna żona przed swoimi okrągłymi urodzinami wierciła mężowi dziurę w brzuchu. "Kup mi na urodziny nies

  • głoda metoda na kobietę

    Dla oderwania się od siatkarskich analiz wrzucam śmieszny filmik z kategorii "marketing wirusowy", czyli inną wersję aktualnego spotu serka Danio: Ro

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

ostatnie komentarze...
Od 2004 :)