|
czyli blog sporadyczny, zazwyczaj z lekkim poślizgiem...
o moich dzieciach, siatkówce i sprawach różnych...
Blog > Komentarze do wpisu
niemożliwy tie-break czyli Anna Podolec show
Oglądam siatkówkę od nie wiadomo kiedy i wiele już widziałem, ale pewien jestem, że wiele jeszcze mnie zaskoczy. A w kobiecej odmianie to na pewno.
Nie mogłem oglądać całego meczu dzisiejszego meczu, ale wróciłem na najlepsze momenty - końcówkę czwartego seta i fantastyczny tie-break, w którym Anna Podolec dała się we znaki drużynie niemieckiej (na marginesie to też rzadko się zdarza, bo najczęściej nie widzę dobrych fragmentów a jak włączam TV to nasi grają gorzej :) ). ![]() Taka seria dobrych zagrywek, kilka bezpośrednich punktów (i asy serwisowe) to w tie-breakach rzadkość. Komentatorzy Eurosportu (zwłaszcza Jacek Laskowski) gotowali się z podniecenia, co nie może dziwić bo to emocjonujące było. Na szczęście Polki zachowały zimną krew do końca i wygrały 3:2. A fantastyczną serię Ani można obejrzeć na tym wideo: Jak to jest, że bardzo dobrze grający w Izmirze polscy siatkarze nie wygrywali meczów w których przeważali, a polskie siatkarki w Halle wygrywają te, w których grają przeciętnie (słabo w ataku, słabo...) ? Czyżby rachunek sprawiedliwości losu musiał wychodzić na zero? Najwyraźniej tak, bo dziewczyny "odbijają" zawiedzione emocje kibiców po turnieju panów. Oby tak do udanego niedzielnego finału! środa, 16 stycznia 2008, sgk
TrackBack
|
|