czyli blog sporadyczny, zazwyczaj z lekkim po郵izgiem... o moich dzieciach, siatk闚ce i sprawach r騜nych...
sobota, 30 lipca 2005
Po dzisiejszej po po逝dniowej burzy m鎩 telefon kom鏎kowy nie chcia dzwoni...
I dlatego zadzwonili do mnie z pracy przez koleg, kt鏎y zna numer prywatny dopiero po 22:00 oznajmiaj帷, 瞠 s problemy z kamerami u stra積ik闚 i jednym z komputer闚 produkcyjnych.
Przyczyn by豉 burza i JEDNO wachni璚ie zasilania, kt鏎e po kt鏎ym komputerowi zepsu豉 si karta graficzna a kamerom "zawiesi這" si urz康zenie sieciowe. W ten spos鏏 sp璠zi貫m w firmie prawie 2 pi徠kowo-wieczorne-weekendowe godziny biegaj帷 albo wok馧 niekt鏎ych pozamykanych pomieszcze albo w t i z powrotem po klucze. No bo przecie starego kolegi ju nie ma, a nowy nie do嗆 瞠 jeszcze nie wprawiony to dzi by zatruty pokarmowo (mo瞠 na sam my郵 o ilo軼i ciasta, kt鏎a go czeka豉...?).
Taki los...
pi徠ek, 29 lipca 2005
Dzi zestaw imprez ciastowych osi庵n掖 warto嗆 szczytow: 3 jednego dnia !
Jedno lekko sp騧nione ciasto weselne i 2 po瞠gnania.
Firma ma ci篹ki okres i ludzie odchodz. Odchodz dwojako: jedni z przyczyn ekonomicznych s zwalniani, inni widz帷 sytuacj zwalniaj si sami uprzednio wyszukuj帷 sobie prac. Dzi tak w豉郾ie odesz豉 kole瘸nka, z kt鏎 pracowa貫m tu i w poprzedniej firmie. Co ciekawe prac znalaz豉 w.... Czechach, podobnie jak kolega, kt鏎y odszed 2 dni temu. Co modny kierunek, te Czechy (czy瘺y reklamy z czeskimi policjantami by造 a tak skuteczne ??).
Tak wi璚 dzi od 11:00, 12:00 i 14:00 by造 kolejne ciasta. Drugiego 郾iadania z tego powodu dzisiaj nie bra貫m...
A o 17:00 rozpoczyna si impreza poza firm...

Pomy郵i kto, 瞠 moja firma to taka imprezowa :)
鈔oda, 27 lipca 2005
Na po瞠gnaniu 瘸dnych "zapowiedzianych" atrakcji nie by這...
By豉 tylko niezapowiedziana czyli moje po瞠gnalne przem闚ienie :)
Taak. To by m鎩 pierwszy raz, kiedy jako szef 瞠gna貫m swojego pracownika. Je郵i tak to mo積a nazwa. Bo tak naprawd po ponad 5,5 latach siedzenia we dw鏂h w jednym pokoju relacje hierarchiczne by造 tylko oficjalnym sztucznym tworem... Troch g這s mi dr瘸 z wzruszenia. Tyle lat si pracuje, a potem nagle w kilka godzin cz這wiek zwija swoje rzeczy, dostaje ksi捫k z wpisami (i jeszcze kilka sk豉dkowych drobiazg闚) i znika. Idzie na nowe.

POWODZENIA!

Aaa, by這 jeszcze wino, na kt鏎e BigBoss patrzy dziwnym okiem, ale nic nie powiedzia...

PS.
Ni z gruchy ni z pietruchy odezwa豉 sie firma, u kt鏎ej by貫m na rozmowie w ubieg造m roku i kt鏎a chce ponownie ze mn porozmawia...??
wtorek, 26 lipca 2005
Zgodnie z firmow tradycj kolega zaprosi wszystkich ch皻nych na ma造 pocz瘰tunek na ostatni dzie w pracy. Jednak w po酥iechu (chyba...) wys豉 do wszystkich maila pod wieloznacznym tytu貫m "po瞠ganalne ciastko".

I mieli鄉y ubaw jakie to on rozrywki tam przewiduje :)
Sko鎍zy這 si wolne. Wr鏂i貫m do pracy.
Kolega jest swoje ostatnie 2 dni w tej pracy, wi璚 trzeba poza豉twia ostatnie sprawy.
Do tego 篡cie rodzinne si w miar ustabilizowa這 i MM da sobie z Ol rad (Bartek u Teni). Wezm zn闚 kilka dni, gdy Bartek przestanie je寮zi do opiekunki (a planujemy od wrze郾ia).

Zawsze po takim powrocie skrzynka pocztowa jest ca豉 czerwona, jej zczyszczenie zajmuje prawie ca貫 przedpo逝dnie...
Do tego wszyscy naraz przybiegaj ze sprawami, kt鏎e si im nagromadzi造 przez dni mojej nieobecno軼i. Ale ju prawie ogarn掖em chaos... jeszcze kilka drobiazg闚... i od jutra wezm si do prawdziwej roboty :)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

ostatnie komentarze...
Od 2004 :)