czyli blog sporadyczny, zazwyczaj z lekkim po郵izgiem... o moich dzieciach, siatk闚ce i sprawach r騜nych...

篡ciowe

poniedzia貫k, 01 grudnia 2008

Tak w ramach rozeznania przed Gwiazdk le瞠li鄉y sobie ostatnio z dzieciakami na 堯磬u, ogl康ali鄉y supermarketow ulotk z zabawkami, omawiali鄉y te ciekawe i te badziewne, 鄉iali鄉y si do rozpuku z funkcji r騜owych lalek (normalnie jedne z nich sikaj, inne bekaj, itp. - normalnie g逝pota pierwszej wody) i nasz造 mnie wspomnienia z dzieci雟twa.

Przypomina貫m sobie z rozrzewnieniem, jak to razem z siostr te tak le瞠li鄉y i ogl康aj帷 軼i庵ni皻y z RFNu katalog Neckermanna "zamawiali鄉y" sobie strona po stronie r騜ne 豉dne rzeczy, dost瘼ne dla nas wtedy jedynie w wyobra瞠niach, na tych kolorowych zdj璚iach... Ubrania, klocki, gumi瞠lki, dmuchan pi趾 do skakania, sprz皻 sportowy...

A moje dzieciaki teraz wiedz co widz, ich marzenia ("chcenia") s bardziej przyziemne, plany gwiazdkowe zmieniaj wraz z przejrzeniem ka盥ej strony lub spojrzeniem na sklepow p馧k. A nas ju boli g這wa od kompletowania listy prezent闚, tym trudniejszej, 瞠 mimo wszystko z rozs康nie ograniczonym bud瞠tem.

Ale to tak ju musi by, to taki znak pokoleniowej przemiany - moi rodzice nie marzyli nawet o katalogu Neckermanna...

wtorek, 02 wrze郾ia 2008

Na rocznic 郵ubu dosta貫m od 穎ny ksi捫k "Dlaczego m篹czy幡i nigdy nie pami皻aj, a kobiety nigdy nie zapominaj" M.J. Legato (chyba co w stylu "M篹czy幡i s z Marsa, kobiety z Wenus" J. Graya).

Obawiam si jednak, 瞠 nie b璠 pami皻a (czytaj nie znajd czasu aby) j przeczyta, a 穎na mi tego nie zapomni. Tak samo jak z ksi捫k Graya, kt鏎 kiedy kupi貫m jej ja...

pi徠ek, 11 kwietnia 2008

Dzi o 10:45 urodzi豉 si Ula: 3300g, 55cm.

Dziewczyny czuj si dobrze.

Ja szcz窷liwie :)

sobota, 08 marca 2008

Parafrazuj帷 "Sezamkow Ulic" powiem, 瞠 dzisiejszy dzie sponsorowa造 cyferki 3 i 4...
Do sp馧ki z kulinarnymi zdolno軼iami mojej 皋ny :)

tort czekoladowy z kremem Nutella


Mimo up造waj帷ego czasu czuj si 鈍ietnie, a w szybko軼i tego przemijania przeszkadza mi tylko to, 瞠 nie mo積a zd捫y zrobi tego wszystkiego, co by si chcia這...

niedziela, 20 stycznia 2008
Sobota sta豉 pod has貫m "pi徠e urodziny Bartka": ca造 dzie trwa造 przygotowania do dzisiejszego przyj璚ia dla kilkorga dzieci oraz jutrzejszego dla rodziny.

Sam zainteresowany niestety by daleki od formy: w nocy mia jakie dziwne b鏊e brzucha, 39 stopni zbijane 鈔odkami przeciwgor帷zkowymi. Rano to samo, a pojechali鄉y na dy簑r na pogotowie (no bo "oczywi軼ie" w soboty publiczna przychodnia zdrowia nie pracuje!). Lekarz wykry pocz徠ki anginy, w co trudno nam uwierzy. Ale c騜 antybiotyk + kolejne dawki ibuprofenu pozwoli造 utrzyma jubilata w zno郾ej formie, cho ju pod koniec si nie mia i pad na meczu.

A wiecz鏎 sko鎍zy si mi這, bo Polki w 鈍ietnym stylu awansowa造 do fina逝 turnieju w Halle.
Co czuj, 瞠 jutro rodzinny obiad sko鎍zy si rodzinnym kibicowaniem :)

Oby tylko Bartek wr鏂i do formy...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32

ostatnie komentarze...
Od 2004 :)